Kira Malo

Description:

Wiek: 34 lata
Żołnierz, Medyk

Bio:

Mój ojciec był chirurgiem i profesorem na miejscowym uniwersytecie. Nikogo nie zdziwiło, kiedy dzięki odrobinie presji, perswazji i manipulacji z jego strony też wylądowałam na medycynie. Zwłaszcza, że mój starszy brat uparł się, że to nie dla niego. Przyszłość miałam więc ustawioną. Niestety, moja matka była aktywistką polityczną. Republikańską. Niestety, ponieważ kiedy wybuchła wojna, Mirial znalazł się po stronie Konfederacji. Kroiły się problemy, nastroje republikańskie gdzieniegdzie buzowały, groziło to małą rewoltą czy czymś podobnym. Rząd nie chciał problemów. Musieliby prosić o pomoc Konfederację a to skończyłoby się krwawą pacyfikacją, zniszczeniami, wojną partyzancką, Nie chcieli problemów. Republikanie też nie chcieli, bo wiedzieli, że są w mniejszości i nie mają szans. A więc zgodzili się na wygnanie.

Moja rodzina wylądowała w jakiejś zapadłej kolonii na Aparos IV. Kolonia Appana liczyła jakieś 5000 mieszkańców, a nasza grupa miała dobre 20000, więc szybko i demokratycznie przejęliśmy władzę. Wszystko znowu wylądowało na właściwej drodze. Dziura była zapadła, ale dawaliśmy radę. Budowaliśmy nową przyszłość, a lekarze potrzebni są wszędzie. Aż pewnego pięknego dnia w okolicy odkryto złoża Phriku. Co teoretycznie było dobrą wiadomością. Phrik znaczy bogactwo. Byliśmy dość duzi, żeby nie sprzedać się jakiejś korporacji i wystarczająco mali, żeby Imperium nas zignorowało. Ale po drugiej stronie subkontynentu mieliśmy inną kolonię – Ghoram. Byli więksi, więc ogłosili się rządem planetarnym, żeby zagarnąć zyski z wydobycia. My mieliśmy już wydobycie, a więc kasa płynęła. Tyle, że wybuchł konflikt, a więc zamiast na dobrobyt mieszkańców kasa płynęła na najemników i droidy bojowe. Wtedy się zaciągnęłam. Nasze „Siły Obronne Appana” liczyły. w szczycie ponad 1000 osób i 2000 droidów z różnej maści demobilu. Po 4 latach granicznych walk zdobywaliśmy przewagę. Zwłaszcza, że kolonia mimo problemów gwałtownie się rozrastała. Pewnie za kilka miesięcy ostatecznie byśmy ich pobili i zawarli pokój, ale jakiś zdesperowany idiota po ich stronie postanowił wystąpić o arbitraż Imperium.
To tyle w temacie niezależności planety. Władze obydwu kolonii włącznie z moją matką wylądowały w więzieniu za podżegania wojenne i takie tam a Imperium przejęło wydobycie. Zwiałam. Nie miałam klimatu na pracę dla Imperium, ani żadnej pewności czy prewencyjnie mnie też nie aresztują.

Z perspektywy, praca lekarki na pewno byłaby zdrowsza i bezpieczniejsza. Może kiedyś do tego wrócę. Na razie praca najemnika jest zdecydowanie ciekawsza i raczej bardziej dochodowa. A potrzebuję dochodów. Kiedy uciekasz z planety okupowanej przez imperium, musisz czasem zaciągnąć dług lub dwa. Rekonwalescencja po poważniejszej ranie też niestety kosztuje. A długi trzeba niestety zwracać.

Kira Malo

A Bit of Both... Rosomak Lady_H